Jeszcze kilka-kilkanaście miesięcy temu taki scenariusz wydawał się niemożliwy. Kiedy masło biło cenowe rekordy i było symbolem sklepowej drożyzny, a my polowaliśmy w promocjach na kostkę za 6 złotych, nawet nie wyobrażaliśmy sobie, że masło będzie kosztować mniej niż 2 złote! Bo tyle kosztuje teraz w supermarketowych promocjach. Masło jest najszybciej taniejącym produktem spożywczym, bo na świecie o 180 stopni odwróciła się sytuacja rynkowa. Świat (w tym Europa i Polska) spływa nadwyżką mleka, co dla hodowców bydła mlecznego jest informacją fatalną, ale dla wielbicieli masła - doskonałą. Obniżki jego cen zaczęły się w czasie ubiegłorocznego, chłodnego lata (i to, że było chłodne ma tu kolosalne znaczenie), a teraz ceny spadły do poziomów najniższych od lat. I dobra dla naszych kieszeni informacja jest taka, że na razie nie widać powodów dla których ceny masła miałyby znowu ruszyć w górę.
Sponsorem odcinka jest OANDA TMS Brokers.