Szykuje nam się happy end, choć na razie jest potencjalny. Miał być koniec świata, który jednak... nie nastąpił. Miał być surowcowy Armagedon, kolejki po benzynę, zatrzymany transportowy obieg gospodarki i szalejąca inflacja. Jest względny spokój i stosunkowo stabilne ceny oraz światełko nadziei na pokój na Bliskim Wschodzie. Jak to możliwe, że praktycznie jest tak dobrze, skoro teoretycznie jest tak źle? Dziś próba rozwiązania zagadki, nad którą głowią się najtęższe ekonomiczne umysły: dlaczego wojna w Zatoce Perskiej i blokada cieśniny Ormuz nie wystrzeliły cen ropy naftowej i nie pozbawiły jej połowy świata? Problem w tym, że nie do końca wiadomo jak do tego doszło, ale tropy prowadzą do Chin, zahaczając o naftowych potentatów Bliskiego Wschodu i o Stany Zjednoczone. Dziś o czarodziejskich zaklęciach, które uchroniły świat przed surowcową katastrofą. I które teraz mogą doprowadzić do... klęski urodzaju ropy naftowej kiedy już uda się podpisać porozumienie o pokoju na Bliskim Wschodzie i sytuacja zacznie powoli wracać do normy.
Sponsorem odcinka jest OANDA TMS Brokers.