W tym kraju dwie firmy wpłacą w podatkach do centralnego budżetu fortunę taką, że nie wiadomo co z nią zrobić. Wszystko dzięki boomowi na sztuczną inteligencję, który napędza te dwie firmy tak, że zarabiają na czysto potężne miliardy dolarów. Dlatego pracownicy jednej z nich dostaną pół miliona premii rocznej, a kiedy dowiedzieli się o tym pracownicy drugiej - zagrozili strajkiem i też wywalczyli bajeczne premie. Przy okazji budząc globalną dyskusję o tym kto powinien się bogacić na cyfrowej rewolucji. O jaki kraj chodzi? O jakie firmy (jedną doskonale znacie)? Co ma z tym wspólnego "holenderska zaraza"? I jakie pomysły ma rząd na wydanie niespodziewanej góry gotówki?
Sponsorem odcinka jest OANDA TMS Brokers.