Czy - tak samo jak właśnie na stacjach paliw - drożyzna rozgości się też w naszych rachunkach za prąd i gaz? Europejskie magazyny gazu na progu sezonu grzewczego są wypełnione w połowie, a to dużo mniej niż potrzeba żeby do listopada dopompować je do minimalnego, bezpiecznego poziomu. Powód? Jeden: wojna w Zatoce Perskiej. Dostawy surowców pływają w kratkę, a w kolejce do nich, obok Europy, stoi Azja. Jest nawet gorzej niż po wybuchu wojny w Ukrainie! Ceny gazu są więc dwa razy wyższe niż rok temu, a gaz w Europie jest kluczowy także dla produkcji prądu. W tej sytuacji, dla naszych rachunków, cała nadzieja w pogodzie i że nadchodząca zima będzie łagodniejsza niż ta poprzednia.
Sponsorem odcinka jest OANDA TMS Brokers.