Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie i kryzysu paliwowego to kerozyna do samolotów cenowo oberwała najmocniej. Linie lotnicze w panice podnosiły ceny biletów i doliczały dodatkowe opłaty paliwowe. Wieszczono, że na wakacje taryfy wystrzelą, ale... nie dość, że nie wystrzeliły, to wręcz są niżej niż rok temu, a eksperci wprost mówią o "aberracji" na tym rynku. Po pierwsze dlatego, że my, pasażerowie, postawiliśmy sobie barierę i wstrzymaliśmy się z kupowaniem biletów. A dla przewoźników, zwłaszcza tych niskokosztowych, jest coś znacznie gorszego niż drogie paliwo: to pusty samolot! Dlatego nie mają odwagi podnosić cen i trzymają je na wakacje na zaskakująco niskich poziomach. A po drugie - na polskim rynku trwa właśnie cicha wojna o pasażera między dwoma potentatami niskokosztowego latania i ta podniebna wojna nie pozwala żadnemu z nich na ruch w postaci radykalnych podwyżek cen biletów. Ale to cenowe Eldorado nie może trwać wiecznie.
Sponsorem odcinka jest OANDA TMS Brokers.